ASO, czyli App Store Optimization (optymalizacja aplikacji pod kątem app stores) to proces maksymalizacji widoczności aplikacji mobilnej w wyszukiwarkach sklepu i zwiększania liczby konwersji w zakresie jej instalacji. Stworzenie dobrze zaprojektowanej aplikacji, która odpowiada na potrzeby użytkowników, jest podstawowym czynnikiem wpływającym na rynkowy sukces. Jednak równie istotnym elementem jest zadbanie o to, aby użytkownicy mogli ją znaleźć.
Można powiedzieć, że ASO to odpowiednik SEO, z tą różnicą, że pozycjonowanie odbywa się w marketach aplikacji mobilnych czyli np. Google Play czy App Store.
Aktualne dane (za rok 2018) pokazują, że dla urządzeń z Androidem dostępne są prawie 4 000 000 (cztery miliony) aplikacji; dla urządzeń z iOS-em – ponad 2 000 000 (dwa miliony). Co więcej, liczby te rosną geometrycznie. Ze względu na tak dużą konkurencję na rynku aplikacji mobilnych pozycjonowanie w marketach jest bardzo istotnym elementem promocji (dzięki dobremu ASO generujemy pobrania organiczne).
Jak podaje serwis TechCrunch, ponad 80% aplikacji na iOS to tzw. zombie apps. ”Aplikacje-zombie”, to aplikacje nie dość popularne, by znaleźć się w top 300 w swojej kategorii, co sprawia, że ich znalezienie jest możliwe wyłącznie po wpisaniu odpowiedniej frazy, np. nazwy aplikacji w wewnętrznej wyszukiwarce App Store.
Właściciele aplikacji dedykowanych pod system operacyjny Android nie muszą wprawdzie obawiać się tego problemu – Google Play działa pod tym względem nieco inaczej niż App Store – ale dużo większa konkurencja (dwukrotnie więcej dostępnych aplikacji) znacząco utrudnia dotarcie do użytkownika.
Nazwa jest jednym z najważniejszych czynników mających wpływ na widoczność naszej aplikacji w marketach.
Przy tworzeniu nazwy powinniśmy pamiętać przede wszystkim o wytycznych i ograniczeniach Google Play i App Store – np. limicie znaków (50 dla aplikacji na urządzenia z Androidem, 30 dla aplikacji na iOS). Należy również zadbać o spójność: jeżeli zamierzamy dystrybuować naszą aplikację za pomocą różnych platform, to lepiej stosować jednolite nazewnictwo dla każdej z nich. Z tego powodu należy zawsze brać pod uwagę najbardziej rygorystyczne wyznaczniki, np. tworzyć nazwy krótsze niż 30 znaków – nawet jeśli limit w Google Play wynosi 50.
Pamiętaj, co zobaczy użytkownik przeglądający app store: ikonę i nazwę, fragment opisu oraz dwie grafiki prezentujące dwa wybrane przez Ciebie ekrany aplikacji. Elementy te należy dobrać w taki sposób, by natychmiast informowały o zastosowaniach aplikacji. Nazwa powinna być: prosta, łatwa do zapamiętania i wymówienia, unikalna oraz nie posiadać znaków specjalnych (!@#$%^&* etc.).
Odpowiedni dobór słów kluczowych i umieszczenie ich w opisie aplikacji w app store może przesądzić o jej popularności. W przypadku App Store otrzymujemy możliwość ręcznego wprowadzenia najważniejszych słów kluczowych, które definiują aplikację i pozwalają użytkownikowi ją znaleźć.
W przypadku Google Play sprawa jest nieco bardziej skomplikowana: sklep automatycznie „zaciąga” najważniejsze słowa kluczowe z opisu aplikacji. Nie oznacza to jednak, że powinniśmy ich nadużywać – Google bez trudu rozpoznaje synonimy, a nadmierne nasycenie tekstu słowami kluczowymi (tzw. keyword stuffing) najczęściej działa na niekorzyść opisu, czyniąc go mniej przystępnym dla użytkowników. Najlepiej więc napisać rzetelny, merytoryczny tekst na temat najważniejszych funkcji naszej aplikacji i jej benefitów.
Dobór odpowiednich słów kluczowych przy tworzeniu opisu aplikacji mobilnej warto wesprzeć narzędziami przeznaczonymi do SEO i keyword researchu. Do najpopularniejszych należą te oferowane przez Moz (Moz Keyword Explorer), Ahrefs (Ahrefs Keywords Explorer) i Uber Suggest (neilpatel.com/ubersuggest/); nie są to jednak jedyne możliwości. W przypadku języka polskiego dobrze sprawdzi się polskojęzyczna alternatywa – Senuto.
Pisząc opis, należy pamiętać o kilku bardzo ważnych kwestiach:
Osoby przeglądające app store zobaczą najpierw jedynie otwierający fragment tekstu. Najlepiej już na tym etapie poinformować je, że znalazły to, czego szukały.
Użytkownicy przeglądający app store poszukują rzetelnych informacji o funkcjonowaniu aplikacji, dlatego opis funkcji sprawdzi się znacznie lepiej niż marketingowe obietnice.
Najlepiej postawić na krótkie, zwarte akapity, stosować rozbijające tekst wypunktowania i komunikować wartość w jednoznaczny, niebudzący wątpliwości sposób.
Z doborem ikony jest podobnie jak z namingiem. App branding jest jednak szerszym pojęciem i może obejmować również prace nad całością identyfikacji wizualnej naszego produktu.
Często spotykanym rozwiązaniem jest wykorzystanie logotypu naszej firmy (lub jego części – np. sygnetu – lub jego wariantu) jako ikony aplikacji. Rozwiązanie to dobrze sprawdzi się w przypadku rozpoznawalnych marek; dla sklepów internetowych jest wręcz obligatoryjne. Przykładów nie trzeba szukać daleko: wystarczy spojrzeć na aplikację sklepu internetowego x-kom.
W przypadku aplikacji prasowych dużą popularnością cieszą się ikony luźno nawiązujące do logotypu. Dobrego przykładu dostarczają czasopisma WIRED, New York Times czy Wall Street Journal. To stylowe ikony, które jednoznacznie sugerują tematykę, a zarazem pozostają w bezpośredniej relacji do oryginalnego logotypu.
Zdjęcia i zrzuty ekranu stanowią doskonałe uzupełnienie opisu funkcji aplikacji mobilnej. Najważniejsze zasady ich doboru są następujące:
Jest to szczególnie ważne w przypadku często aktualizowanych aplikacji. Materiały graficzne umieszczane w app store powinny przedstawiać jej najnowszą wersję.
Warto pamiętać również o korzyściach niepowiązanych bezpośrednio z główną funkcją aplikacji, np. możliwość obserwowania zmian ceny (co można zakomunikować zrzutem ekranu).
Zarówno w Google Play, jak i App Store możesz zamieścić więcej zdjęć niż użytkownik zobaczy w momencie przejścia na stronę oferty. Wchodząc na stronę aplikacji, użytkownik dostrzeże najpierw tylko 2 albo 3 pierwsze obrazki. Należy więc dobrać je w taki sposób, aby zachęciły go do obejrzenia pozostałych. Atrakcyjny wygląd aplikacji mobilnej również ma wpływ na liczbę jej pobrań.
Obrazki powinny prezentować możliwie pełne spektrum możliwości aplikacji; powinniśmy jednak pamiętać również o spójności kompozycyjnej. Choć poszczególne obrazki są od siebie niezależne, w app store, siłą rzeczy, wyświetlają się obok siebie. Z tego powodu użytkownicy odbierają je jako pewną całość. Na przestrzeni tej całości należy zadbać o spójność – jeśli nawet nie kompozycyjną, to przynajmniej koncepcyjną.
Alternatywą dla grafik statycznych są filmy i nagrania z prezentacją najważniejszych funkcji. Nie powinniśmy przesadzać z ich długością oraz liczbą. Wyjątek stanowią aplikacje rozrywkowe – w takim przypadku: im więcej, tym lepiej.
Odpowiadanie na komentarze użytkowników i informowanie ich o poprawionych błędów w najnowszej aktualizacji pozytywnie wpływa na ich ocenę i ostatecznie przez to również na pozycję aplikacji w marketach. Nie oznacza to nieustannej konieczności zmieniania sposobu działania aplikacji czy dodawania nowych funkcji; wsparcie jest jednak mile widziane, choćby w celu usunięcia znalezionych przez użytkowników błędów.
Wiele aplikacji wysyła użytkownikom prośbę z wystawieniem oceny w app store. Nie bez powodu: ocena użytkowników ma bezpośredni wpływ na widoczność aplikacji w wynikach wyszukiwania oraz rankingach w app store. Niestety, wielu właścicieli aplikacji popełnia błąd polegający na atakowaniu użytkowników nachalnymi prośbami o wystawienie oceny w postaci irytujących pop-upów. Tymczasem prośby te powinny być subtelne i nie przeszkadzać w korzystaniu z aplikacji; najlepiej poprosić o ocenę niejako „przy okazji” – np. zaraz po tym, jak użytkownik zakupi produkt albo skomentuje przebieg transakcji w m-sklepie.
Istotna jest – naturalnie – również sama wartość oceny. Szczególnie najnowsze oceny mają bardzo duże znaczenie; badania przeprowadzone przez agencję Incipia w 2017 r. pokazały, że mają one nawet siedmiokrotnie większy wpływ na decyzję o pobraniu niż ogólna średnia ocen od premiery aplikacji. Jeżeli więc najnowsze oceny użytkowników nie są zgodne z naszymi oczekiwaniami, to należy zidentyfikować problem i spróbować go naprawić.
Komentarze i oceny użytkowników są też bardzo ważnym źródłem wiedzy na temat dalszego kierunku rozwoju naszego produktu. Należy przy tym pamiętać, że sklep z aplikacjami to tylko jedno z miejsc, w którym internauci mogą skomentować naszą aplikację. Warto zainteresować się monitoringiem internetu i najważniejszych z punktu widzenia naszej grupy docelowej serwisów społecznościowych, a także serwisów agregujących recenzje.
Dobrą praktyką w przypadku aplikacji mobilnych przeznaczonych na rynek międzynarodowy jest także lokalizacja strony ofertowej, tj. stworzenie osobnych wersji językowych dla użytkowników z różnych krajów. Przekład na język hiszpański i chiński – a także najpopularniejsze języki europejskie: francuski, niemiecki oraz rosyjski – może znacząco podnieść liczbę pobrań wśród osób nieanglojęzycznych. Pamiętajmy, z urządzeń mobilnych korzystają mieszkańcy wszystkich krajów na świecie. Tymczasem w języku angielskim nadal potrafią porozumiewać się jedynie mieszkańcy większości z nich.
Przy tłumaczeniu warto kierować się zasadami promowanymi przez Google, tj. nie stosować przekładu jeden do jednego, ale postawić właśnie na lokalizację, czyli przekład kontekstowy. Jest to o tyle istotne, że użytkownicy posługujący się innymi językami mogą szukać naszej aplikacji w zupełnie inny sposób, posługując się zupełnie innymi frazami.
Rynek aplikacji mobilnych rozwija się bardzo dynamicznie. Modyfikacjom ulegają też wygląd i możliwości sklepów: Apple usprawnia swój App Store średnio raz albo dwa razy do roku (najnowsza zapowiedź jego przebudowy miała miejsce na tegorocznej konferencji WWDC). A zmiany w Google Play, choć bardziej subtelne, wcale nie są rzadsze (dotyczą np. algorytmów).
W konsekwencji zmieniają się również działania wchodzące w zakres App Store Optimization. Dlatego najważniejszą zasadą poprawnego ASO jest pozostawanie na bieżąco ze zmianami i reagowanie za pomocą przemyślanych aktualizacji strony ofertowej… oraz samej aplikacji. Ostatecznie chodzi przecież właśnie o tę ostatnią.
W ostatnich latach na intensywny i dynamiczny rozwój e-commerce znaczący wpływ miało coraz większe wykorzystanie…
Na początku każdego roku dokonujemy przeglądu najlepszych praktyk i trendów w m-commerce na kolejne dwanaście…
E-commerce zdecydowanie zakorzenił się w naszym stylu życia. W 2020 roku sprzedaż internetowa stanowiła 18%…
Dlaczego powinieneś mieć aplikację mobilną? Jednym zdaniem? Ponieważ zapewnia większe przychody. Jak już wiesz, rynek…
Dobrze przemyślany program lojalnościowy to świetna okazja, żeby zwiększyć sprzedaż, przyciągnąć nowych klientów i budować…
Android i iOS to obecnie główne systemy operacyjne przeznaczone dla urządzeń mobilnych. Natywne aplikacje pisane…